Ta wzorzysta sukienka jest jedną z niewielu jakie posiadam. Zazwyczaj kupuję te najprostsze, bez zbędnych zdobień i wzorów. Zresztą, sami doskonale o tym wiecie. Najważniejsza była forma, materiał z jakiego owa sukienka została wykonana. Nic z tych rzeczy się nie zmieniło, wciąż uwielbiam minimalizm i pozostaje mu wierna. Czasami jednak nie potrafię powiedzieć 'nie'. Sukienka, którą mam dziś na sobie była przemyślanym zakupem. Wyróżnia się na tle prostych, dość skromnych a jednocześnie pięknych w swej prostocie sukienek. Myślę, że warto nosić je bezpretensjonalnie. Biżuteria w tym wypadku jest zbędna. Zamiast szpilek włożyłam sandały. Wykonane z naturalnej skóry przeplatane ze złotą nitką. Bardzo wygodne i przyciągające uwagę. Wspaniale współgrają z orientalną sukienką, uzupełniają się nawzajem. Za to cenię zarówno sandały jak i sukienkę. Do usłyszenia!
Dziś niezobowiązujący, casual'owy zestaw. Po pierwsze od razu można zauważyć że, mam na sobie płaskie obuwie. Jest to dla mnie rzadkością a więc dobrze zapamiętajcie ten widok. Czasami lubię oderwać się na chwilę od szpilek czy koturn na rzecz płaskich butów, w tym wypadku boat shoes. Kupiłam je niedawno. Szukałam czegoś zupełnie innego aż tu nagle masz ci los, znów poddałam się pokusie. Mimo to ten nieplanowany zakup uważam za udany. Buty wykonane są ze skóry co jest niepodważalnie ich ogromnym atutem. Łączą w sobie klasę i komfort. Czegoż chcieć więcej? Błękitna koszula to klasyk. Jestem pewna, że niezależnie od wieku czy grubości portfela każdy takową posiada. Jest ponadczasowa, dodaje szyku gdy tego chcemy lub wręcz przeciwnie, zyskuje miano sportowej przy odpowiednich dodatkach. Ilość kombinacji z nią w roli głównej jest nieskończona. To dobra inwestycja na lata, jestem tego pewna. Powszechnie wiadomo że, błękit & biel tolerują się nawzajem. Ba! tworzą razem zgrany duet, który idealnie sprawdza się podczas upałów. Białe spodenki al'a origami, które mam na sobie do złudzenia przypominają spódniczkę. Dopiero patrząc od tyłu uświadamiamy sobie, że tak nie jest. Są efektowne i ciekawe, przyciągają uwagę. Naprawdę je lubię. Skóra jak to skóra. Odpowiednia na każdą okazję ponadto doda charakteru każdej stylizacji. Ceniona i kochana przez miliony.
SKIRT,SHIRT,JACKET-sheinside. / BOAT SHOES- tkmaxx.
kisses,D.
BLACK SUIT;09.05.2013.
Garnitur, to o nim będzie dziś mowa. W ostatniej dekadzie królowała kobiecość - sukienki, spódnice, wysokie obcasy, koronki....Myślę więc, że wybuch mody na garnitur wydaje się bardzo zrozumiały i uzasadniony. Po okresie absencji nie mogło być inaczej. Po kilku latach dziewczęcości i zmysłowości na wybiegach projektanci zmieniają kierunek. Damski garnitur przeżywał swój ostatni triumf jeszcze w latach 90. Wówczas zamiast spodni noszono ołówkowe spódnice. Teraz wszystko się zmieniło. Gładkie, pstrokate w op ‑ artowskie wzory - materiał jest dowolny ważne, ażeby zamienić ową spódnicę na spodnie. Trouser suit jak to mówią Anglicy jest nowym hitem sezonu, bohaterem który wkradł się na wybiegi i zapewne szybko z nich nie zniknie. Mój komplet jest dość nietypowy, różniący się od innych garniturów. Myślę, że to za sprawą luźnych spodenek sięgających do kolan. Towarzyszy im długa, dobrze skrojona kamizelka. Jest elegancko i na luzie. Na takim efekcie mi zależało! Całość jest niesamowicie komfortowa i jestem przekonana, że idealnie sprawdzi się nawet podczas cieplejszych, letnich dni.Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu ten look.Trzymajcie się i do następnego!
Garnitur, to o nim będzie dziś mowa. W ostatniej dekadzie królowała kobiecość - sukienki, spódnice, wysokie obcasy, koronki....Myślę więc, że wybuch mody na garnitur wydaje się bardzo zrozumiały i uzasadniony. Po okresie absencji nie mogło być inaczej. Po kilku latach dziewczęcości i zmysłowości na wybiegach projektanci zmieniają kierunek. Damski garnitur przeżywał swój ostatni triumf jeszcze w latach 90. Wówczas zamiast spodni noszono ołówkowe spódnice. Teraz wszystko się zmieniło. Gładkie, pstrokate w op ‑ artowskie wzory - materiał jest dowolny ważne, ażeby zamienić ową spódnicę na spodnie. Trouser suit jak to mówią Anglicy jest nowym hitem sezonu, bohaterem który wkradł się na wybiegi i zapewne szybko z nich nie zniknie. Mój komplet jest dość nietypowy, różniący się od innych garniturów. Myślę, że to za sprawą luźnych spodenek sięgających do kolan. Towarzyszy im długa, dobrze skrojona kamizelka. Jest elegancko i na luzie. Na takim efekcie mi zależało! Całość jest niesamowicie komfortowa i jestem przekonana, że idealnie sprawdzi się nawet podczas cieplejszych, letnich dni.Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu ten look.Trzymajcie się i do następnego!

PAPROCKI&BRZOZOWSKI;29.04.2013.
Nareszcie! Nareszcie parę dni wolnego i chwila na złapanie oddechu. Cieszę się tym bardziej, bowiem już za dwa dni przywitam góry. Stęskniłam się za nimi i to bardzo. Niegdyś, rodzinne wypady w góry były nieodłącznym elementem każdych wakacji. Doskonale pamiętam jak wytrwale dążyłam do celu, będąc jeszcze małym dzieckiem. Odczuwałam niesamowitą satysfakcję, gdy po całodniowej wspinaczce stanęłam na szczycie. Nagle uczucie zmęczenia znikało a bolące stopy nie dawały się więcej we znaki. Wytrwałam! (co z tego, że idąc na czworaka :p ). Tego wszystkiego mi potrzeba tu i teraz. Ponownie poczuć to, co przed laty sprawiało mi tyle przyjemności.
Nie może się obyć bez słowa o tym, co mam dziś na sobie. Nie skomplikowany zestaw, który idealnie sprawdza się na co dzień. Skórzane spodenki niezaprzeczalnie należą do jednych z ulubionych elementów mojej garderoby, noszę je bardzo często,może nawet za często...ale cóż, nic nie poradzę,że tak je lubię. Czarny,geometryczny płaszczyk noszę równie często co szorty.Tak naprawdę nie mogę się bez niego obejść! Szara bluzka z graficznym nadrukiem róży pochodzi z kolekcji Paprocki & Brzozowski. "Zaprojektowane wzory nawiązywały do naszych inspiracji" - podkreślali projektanci.'Motyle w brzuchu to zabawne oddanie stanu zakochania, zmysłowe czerwone usta kojarzą się z pierwszym pocałunkiem, z pożądaniem, a różowe róże, łabędzie
i koronki to romantyczne obrazki, przywołujące na myśl takie pierwsze
romantyczne wspomnienia'-mówią. Duet postawił ponad wszystko na naturalność. Nic dodać nic ująć. Stylizacja prosta, taką jaką niejeden raz chcieliście u mnie zobaczyć. Zostawiam Was więc z nią sam na sam, a sama zaczynam się przygotowywać do wyjazdu .
ps.podczas mojej nieobecności możecie mnie śledzić na instagramie :)
kisses,D.
Biel-była,jest i będzie hitem każdego, wiosenno-letniego sezonu. Jest na tyle uniwersalna, że pasuje praktycznie do wszystkiego. Każdy wygląda w niej szykownie i stylowo, ponadto zapewnia poczucie komfortu podczas upalnych dni. Nie można jej nie kochać. Dziś stawiam na 'total white look'. Biała, prosta sukienka lous z odkrytymi plecami idealnie trafiła w mój gust. Zarówno krój jak i materiał z jakiego została wykonana sprawiają,że niesamowicie wygodnie się ją nosi. Myślę, że biel nie musi być oczywista i nudna. Jej neutralność sprawia,że za sprawą dodatków decydujemy o charakterze całej stylizacji. Ja ich ilość ograniczyłam do minimum. Duża filcowa torba marki play.work.create jest jednym dodatkiem. Naprawdę ją lubię, jest bardzo pojemna dzięki czemu bez większego problemu zawsze mam przy sobie wszystko to co jest mi potrzebne. Czarne sandały inspirowane modelem od Alexandra Wang już dawno zawróciły mi w głowie.Cieszę się, nareszcie mam coś w tym stylu. Jeszcze na pewno się tu pojawią!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























